Fotografie z uroczystości.

Wybierałam się na studniówkę mojej młodszej siostry. Szłam tam w charakterze pilnującego porządku rodzica. Moja mama miała pójść, ale dopadła ją grupa. Ja bardzo chętnie ją zstąpiłam. Zabrałam z sobą moje dwa aparaty i postanowiłam w czasie imprezy robić zdjęcia. Dostałam nawet zgodę na zabranie mojego kolegi. Dyrekcja się zgodziła, bo mnie znała. Kończyłam tą samą szkołę. Niezadowolony był jedynie fotograf, który czuł na plechach oddech konkurencji. Wykonałam całe mnóstwo zdjęć. Wszyscy chętnie do nich pozowali, bo wiedzieli, że to są darmowe zdjęcia, które po imprezie chętnie im przekaże. Mogłam oczekiwać za to zapłaty, ale po co? Ja też kilka lat temu miałam studniówkę i żałowałam, ze nie było tam nikogo, kto by przez całą noc robił zdjęcia, bo działo się wiele ciekawych rzeczy. Darmowe fotografie wykonane przeze mnie wystarczyło potem zgrać na kilka płyt i puścić w szkolny obieg, aby każdy mógł sobie wybrać coś dla siebie. Fotograf, który został zatrudniony na imprezę, to człowiek żyjący głównie z robienia zdjęć komercyjnych. Nawet gdyby mnie nie było na tej studniówce, to on tak nie cieszył by się dużym zainteresowaniem, bo proponowane przez niego ceny, były dość mocno zawyżone.

Posted under Fotografia od tadeo on Środa 2 grudzień 2009 at 10:30