Filmy erotyczne
Mam wrażenie, że moje małżeństwo się rozpadnie. Bo ja prędzej czy później nie wytrzymam z tym zboczonym facetem, jakim okazał się mój mąż. Filmy erotyczne zaczęły być ważniejsze, niż dobre kino, wyjścia na strip tease z kolegami istotniejsze, niż bilard z żoną, a wódka lepsza, niż domowe kolacje. Nie chce tak żyć. On prowadzi ze mną jakieś dziwne gry, w których ja nie znajduję umiłowania i chyba nasze drogi się rozchodzą.
Dla mnie ważna jest przyjaźń, jaka byłą między nami, a seksu jakoś nie żałuję. On był zupełnie inny, niż ja, nigdy się w łóżku nie starał, choć sam wymagał wygibasów niesłychanych. Teraz będzie miał tanie hotele, tanie kobiety, ile tylko zapragnie. Ja się wycofuję. Dzieci i tak nie mamy, więc nikt na tym nie ucierpi, chyba on. Jak zobaczy, co to znaczy samemu prowadzić dom, dbać o to, by lodówka była pełna, prać i prasować, to się zdziwi. Ale wtedy ja będę już żyłą sama, będę chodziła do kina, oglądając wcześniej zwiastuny , żeby nie nudzić się tak, jak z nim. Będę szczęśliwa.